TRASA

Trasa czasówki ma dokładnie 20,5km długości

Start usytuowany jest przy bramie wjazdowej Szkoły Podstawowej w Bodzyniewie. Po starcie jazda w miarę dobrym asfaltem. Po 1,3km łukiem w prawo wjazd do miejscowości Międzychód. Na 1,8km skręcamy w lewo 90 stopni - tutaj dziury i może być piasek!!!. Zakręt oczywiście zabezpieczony OSP. Następnie po 2,4km zjazd po niezbyt dobrej nawierzchni - najgorszej na całej trasie, sporo dziur, które będą oznaczone ( długość zjazdu 300m, przewyższenie 17m). Zaraz po zjeździe podjazd (300m i przewyższenie 20m)i jesteśmy w miejscowości Gawrony, które łukiem w lewo na szczycie szybko zostawiamy za sobą. Teraz asfalt staje się równiejszy i leciutko opada w dół. Na 5,1km wjeżdżamy do Pełczyna który najpierw łukiem w lewo, potem w prawo zostawiamy za sobą. Za prawym łukiem skrzyżowanie z mało uczęszczaną drogą. Następnie 1,6km fajnego asfaltu by na 7,1km ostro skręcamy w lewo - niemalże nawracamy. Miejsce to zabezpieczone przez OSP. Następnie trasa minimalnie wznosi się ku górze, prawie nieodczuwalnie. Na 9,8km dojeżdżamy po raz pierwszy do Kadzewa, a trasa lekko opada w dół. Po prawej mijamy zabudowania pałacowe, PGR i na skrzyżowaniu kierujemy się w prawo na Mórkę. Teraz ok. 600m trasa znowu opada w dół by kolejne 600m wznieść się ok 10m w górę. Potem kolejne 600m trasa opada w dół i sekwencja łuków prawo/lewo. Trasa się wypłaszcza i na 13km jesteśmy w Mórce, a na 14km mamy zakręt w lewo przy cmentarzu - obstawiony OSP - może być sporo piachu na asfalcie. Uwaga dosłownie 50m wcześniej przed cmentarzem też jest droga w lewo, my oczywiście wybieramy tą drugą za cmentarzem!!! Przez kolejne 600m trasa unosi się ku górze. Potem znowu w dół ok 10m niżej, mała hopka i podjazd do Mełpina ok. 13m przewyższenia na 600m. Na 16km skrzyżowanie i zakręt w lewo - obstawiony OSP. Rozpoczyna się długa prosta która na początku ok. 600m wznosi nas o 10m w górę a następnie przez ok. 1,5km opada w dół o 20m. Wjeżdżamy po raz drugi do Kadzewa by na 18,9km ostro skręcić w prawo. Do mety pozostaje 1600m. Ostatnie 600m (które to już "600") w samym Bodzyniewie pokonujemy delikatnie pod górę - końcówka niby łatwa ale zostanie w nogach.

Nasi dobrodzieje i znajomi

Projekt i wykonanie: Maciej Rościszewski 2012